Po rozmowie poszłam do siebie do pokoju. Zaczęłam się rozpakowywać. Wszystkie moje rzeczy przełożyłam do szafek i małej łazienki. W tym czasie rozładował mi się telefon. Chciałam sprawdzić facebook'a. No dobra... Wejdę na laptopa. Zalogowałam się. Miałam bardzo dużo powiadomień, prawie 60. Były to jakieś posty. Weszłam na jeden. O nie...To linki z jakiś portali plotkarskich. Zdjęcia z dopiską: Nowa dziewczyna Deviresa to Emily? Oni mnie znajdą, to jest pewne... Byłam wściekła. Zaczęłam płakać i wrzeszczeć na całe gardło. Łzy płynęły mi strumieniami. Ja się ich tak przerażająco boję... Victoria i sam Devires przyszedł na górę. Uspokajali mnie. Kobieta powiedziała że wszystko będzie dobrze a on mnie przytulił. Wtuliłam się w niego i schowałam twarz w ramię. Tamte czasy powróciły. Czuję się jakbym znów była tą zakochaną smarkulą. Niestety musiałam wyjechać. Mieliśmy być na zawsze. Przez pierwsze dni kontaktowaliśmy się przez internet. Skype, Messenger... Był taki... Inny. Później usunął wszystkie konta i pewnie założył nowe. Znienawidziłam go. Po prostu mnie olał. Pewnie znalazł sobie nową zabawkę.
-Już?-zapytał po paru minutach. Jak on jeszcze może?! Wstałam i wyszłam z pokoju. Udałam się do łazienki. Stanęłam przed lustrem i popatrzałam na siebie.
-Muszę być silna.-powiedziałam do siebie. Otarłam łzy. Wzięłam prysznic. Szukałam pidżamy, którą jak się później okazało zostawiłam w szafce. Okryłam się ręcznikiem i wyszłam z pomieszczenia. W drugim pokoju czekał Leo. Nie zwróciłam na niego uwagi tylko wróciłam do łazienki. Przebrałam się i spięłam włosy w kucyk.
Wróciłam i usiadłam na łóżku. Szukałam książki do czytania.
-Mama dała kolację...-położył talerz na szafce. Przytaknęłam.
-Ja... Co się stało?
-Naprawdę nic nie pamiętasz? Myślałam że jesteś inny.-powiedziałam i obróciłam się na drugi bok.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz