Klik ♥
Wróciłam do domu gdzie czekał chłopak.
-Zadałem ci pytanie.-nie odpowiedziałam tylko przeszłam do kuchni. Nalałam sobie soku do szklanki.
-Dlaczego tu mieszkasz? Swojego domu nie masz?
Nic nie powiedziałam tylko odłożyłam szklankę na blat. Nie będę na niego tracić słów. Nienawidzę go. Wróciłam do siebie. Włączyłam komputer gdzie włączyłam mój ulubiony 'gatunek' muzyczny zwany nighcore. Zaczęłam śpiewać i tańczyć w rytm muzyki. Robiłam tak przez kilkanaście piosenek. Później zaczęłam sprzątać w pokoju. Na krześle leżała bluza Leo. Wzięłam ją i poszłam zanieść ją do jego pokoju. Zobaczyłam tam całujących się Leo i jakąś rudą laskę. Od razu od siebie odskoczyli. Położyłam bluzę na biurko i wyszłam. Spojrzałam tylko na jej twarz. To... Amber? Trzasłam drzwiami i poszłam do siebie. Łzy zaczęły wypływać na powierzchnię. To przez nią między innymi musieliśmy wyjechać. Jak najszybciej pobiegłam do łóżka. Przykryta kocem cichutko popłakiwałam. Kilka minut później drzwi od mojego pokoju się otwarły. Amber czy Leo? Nagle zostałam pozbawiona okrycia. Zobaczyłam chłopaka. Spojrzałam na niego podle. Usiadłam na krawędzi i założyłam szybko kapcie. Wolnym biegiem pobiegłam do łazienki.
-Cassie stój! Cassie!-co on powiedział?! Czy ja się przesłyszałam?! Cassie?!
-Mam na imię Emily. E-M-I-L-Y. -mówiłam z wściekłością.
-Pamiętasz jak bawiliśmy się na placu zabaw? Powiedziałaś wtedy że nigdy mnie nie opuścisz... -przerwał i odgarnął kosmyk moich włosów za ucho-Dlaczego mnie zostawiłaś Cassie?-zapytał. Poczułam się winna. Musiałam go opuścić przez Amber i problemy finansowe. Amber nieznośną dziewczynką o rok starszą uprzykrzającą mi życie.
-Ja... A ty się nie odzywałeś!
-Bo mnie zablokowałaś!
-Jak możesz nawet siebie okłamywać? Nienawidzę cię.-pobiegłam do pokoju i trzasnęłam drzwiami. Wzięłam jakiś plecak i wpakowałam tam ciepłą bluzę, kilka koszulek i inne potrzebne ubrania. Sprawdziłam czy komórka jest naładowana i wyszłam omijając chłopaka. Pokierowałam się... Nigdzie. Szłam prosto chodnikiem. Gdzie dojdę tam zostanę. Po kilkunastu minutach stałam przed jeziorem.
Świetne, wspaniałe, cudowne, najlepsze! Uwielbiam tego bloga! Bardzo odpowiada mi Twój styl pisania i już nie mogę doczekać się jutra :)
OdpowiedzUsuńSuper
OdpowiedzUsuń