niedziela, 29 maja 2016

5

♥UPEWNIJ SIĘ ŻE PRZECZYTAŁAŚ/EŚ POPRZEDNI ROZDZIAŁ!
DODAŁAM DWA DZISIAJ!♥
-Przypomnę sobie.-powiedział. Chciał usiąść na rogu mojego łóżka, przeszkadzały mu nogi. Nie odsunęłam ich.
-Okay. To cześć.-odparł wychodząc z pokoju. W końcu sama. Zjadłam tosty z serem i po przeczytaniu książki odpłynęłam.

Obudziłam się o ósmej. Zeszłam na śniadanie w tym nieładzie. Podsłuchałam rozmowę Cioci z jej dziećmi. -Bądźcie dla niej wyrozumiali. Przeżywa bardzo trudny okres jej życiu i...-tutaj weszłam.     -Nie gryzę. Nikt i nic nie musi mnie traktować lepiej.-uśmiechnęłam się i usiadłam przy stole. Po 15 minutach byłam już po śniadaniu.
-Emy, idziemy z mamą na zakupy, idziesz z nami?
-Nie dzięki. 
-Czemu?
-Nie mam pieniędzy. 
-Przecież jesteś teraz tak jakby moją córką! No chodź!!
-Nie przepadam za zakupami.-skłamałam. Bardzo lubię chodzić po sklepach i wydawać tam pieniądze. No niestety. Wróciłam do siebie. Telefon był naładowany. Sięgnęłam więc po niego i włączyłam go. Czekała na mnie jedna wiadomość. Od nieznanego.

Myślałaś że jak wyjedziesz do innego kraju to nie znajdziemy cię? Mylisz się. Nigdy przed nami nie uciekniesz. Zapłacisz te pieniądze albo przyjdziemy do ciebie. Przypomnę 5 tysięcy. Dajemy ci 2 tygodnie.

Co mam teraz zrobić? Nie chcę abym żyła w strachu. Muszę pomyśleć. Po około godzinie miałam w głowie dwie opcje. Kradzież lub narkotyki.  Nie chcę okradać Deviresów. Pozostało to... Przebrałam się i po porannej rutynie wyszłam.


Nikogo nie było na dole prócz Leo.
-Gdzie idziesz?-palnął. Nie odpowiedziałam. Ubrałam buty i wybiegłam. Gdzie mogą sprzedawać takie cholerstwo? Myślę że pod jakimś centrum. Poszłam do wyznaczonego miejsca. Na ławce siedziała jakaś dziewczyna w dresach. Pomyślałam że ona może sprzedawać. No dobra...
-Cześć...-popatrzała na mnie odrażającym wzrokiem.
-Chciałabym...
-Kupić?
-Narkotyki... Ale sprzedawać.-zaśmiała się
-A co? Na ciuszki nie starcza? Haha!
-Nie... Mam inny problem... Muszę szybko zarobić.-odparłam
-Porozmawiam. Bądź tu jutro o 10.
-Dziękuję!-przytuliłam ją. W bluzie poczułam saszetki. Dziewczyna odepchnęła mnie.
-Ogarnij się! Zaraz się rozmyślę!
-Przepraszam, już idę.-jak powiedziałam tak zrobiłam.

4 komentarze:

  1. OmG ale sie dzieje😊😊 lubie takie mega akszyn😊😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem!!!
    No co tam u cb skarbie??
    Ale akszyn....
    Narkotyki...znowu się nimi bawisz XDD Wcześniej Stella teraz Emily...
    Leo...ejjjj on też nie wie o co chodzi!! A może ona sobie wszystko ubzdurała i uciekła z psychiatryka?? A teraz gonią ją ,,koledzy" z ośrodka XDD Wiem, mało śmieszne...
    Czekam na nexta i omdżi jutro dodasz czy nie?? No nbo dzisiaj dałaś dwa...
    I wow od kiedy u cb na blogu jest piosenka Lukas Graham- 7 Years (guitar)?? Beautiful XDDD
    Dobra ja już zmykam, zapraszam do mnie #chamska reklama...
    KC, pozdrawiam i buziaki xoxo

    OdpowiedzUsuń
  3. Dwa ostatnie rozdziały są genialne! Tajemniczość nie opuszcza Twoich rozdziałów i to mi się podoba, bo sprawia że chcę więcej i więcej :) A co to za panowie co chcą od niej pieniądze? Jejku nie mogę się doczekać aż będziesz powoli wyjaśniała historię Emily w rozdziałach. Czekam z niecierpliwością! :)

    OdpowiedzUsuń